Pierś z indyka, wędzona. Najlepsza bo domowa.

Tematem na dziś jest pierś z indyka, która była wędzona czereśnią i podpiekana wędzarni. Kolejny domowy wyrób wędliniarski. Chude mięso drobiowe z dużą dawką białka. Wędlina czereśnią wędzona i najlepsza, bo domowa. Dobra odmiana, po mięsie wieprzowym.
Praktyka u Praktyka pozdrawia wszystkich zwolenników wędzonki.

Składniki:

  • Filet piersi indyka – 3 kg.

Składniki solanki:

  • około 1,2 l przegotowanej i ostudzonej wody
  • 100g soli peklującej
  • 3 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka ziaren pieprzu
  • 1 łyżeczka ziaren jałowca
Składniki

Wykonanie:

Wszedłem w posiadanie fileta z indyka w trzech kawałkach w tym jeden bardzo duży. Oczyściłem je i przygotowałem do peklowania na mokro. 

Przygotowałem solankę, w której zatopiłem mięso i wstawiłem do lodówki na 10 dni.  Oczywiście trzeba co jakiś czas zaglądać żeby ocenić stan zalewy peklującej.

Po tym czasie mięso wyjąłem i powiesiłem do ocieknięcia i osuszenia. Na tym etapie doszedłem do wniosku że ten duży kawałek będzie stanowił dla mnie problem. Raz że gabarytowy, bo był naprawdę długi, a druga przyczyna to, że obróbka termiczna takiego większego kawałka będzie trwała dłużej – znacznie dłużej niż pozostałych. Przykroiłem go więc na pół.

Peklowanie na mokro

Obróbka termiczna.

Gdy mięso wstępnie podeschło to powiesiłem je w wędzarni, którą rozgrzałem do 50 stopni. W takich warunkach indycze piersi się dosuszały i rozgrzewały.  Około 40 minut później przyszedł czas na wędzenie.

Ustawiłem termostat wędzarni na 60 stopni i uruchomiłem generator dymu, którego wcześniej napełniłem zrębką czereśniową. Czas wędzenia zaplanowałem na 3 godziny i tyle wystarczyło. Piersi zyskały intensywny kolor. Zakończyłem więc wędzenie i zacząłem podpiekać mięso w temperaturze 90 stopni. W jeden kawałek wbiłem sondę termometru z zamiarem kontroli temperatury by zakończyć proces obróbki termicznej, gdy zostanie osiągnięta temperatura 72 stopnie. W zasadzie nie musiałem tego pilnować bo automatyka mojej wędzarni sama w tym momencie zakończy proces.

Rozgrzewanie mięsa.

Indyk wędzony

Wyrób gotowy

Finalnie uzyskałem przetworzone termicznie i dobrze uwędzone chude drobiowe mięso.  Intensywne kolory i aromat dymu cieszył zmysły.

Część zjedliśmy oczywiście na bieżąco ale też coś zostało na kilka dni później. Mięso jeszcze bardziej podeschło, a kolor w trakcie podsuszania zrobiło się ciemniejszy.

Bardzo dobra odskocznia od mięsa wieprzowego, którą szczerze polecam i zachęcam do wykonania.

Wersja filmowa przepisu jest na YouTubie


Zostaw odpowiedź