Szynkowar. Mielonka szopska – Domowy rarytas.

Domowy wyrób z szynkowara, do którego była inspiracja kiełbasa szopska. Szopi to grupa etniczna w Bułgarii, a zwyczajowo sie przyjęło, że jak coś jest szopskie lub po szopsku to ma charakter, wyróżnia się. Tak też jest z tą mielonką Różnicą w stosunku do inspiracji jest to , że kiełbasa szopska jest zwykle podawana na gorąco a ta mielonka na zimno. W kiełbasie też zwykle jest koper włoski, którego tu nie dałem.

Składniki: na 1 szynkowar

  • schab 0,7 kg
  • chudy boczek 0,4 kg
  • sól zwykła i peklująca razem 18-19 g (u mnie pół na pół)
  • 2 łyżeczki papryki ostrej (7g)
  • 2 łyżeczki kuminu
  • 2 łyżeczki suszonego pora (używając pora świeżego należy wybrać kawałek na granicy białego i zielonego o masie około 50g i go drobno posiekać – ale oba rodzaje pora dają trochę inne efekty).
  • 1 łyżeczka pieprzu mielonego (4g)
  • 1 ząbek czosnku

 

Składniki

Wykonanie.

Mięso przed użyciem należy oczyścić i opłukać, a następnie zmielić całość to sitko 8 mm.  Ząbek czosnku bardzo drobny posiekać i dodać do mięsa, a następnie dodać wszystkie przygotowane przyprawy. Po wymieszaniu należy odstawić połączone z przyprawami mięso lub napełniony szynkowar na około dwie godziny. Suszony por będzie miał szansę wchłonąć nieco wilgoci z mięsa i tym samym zacznie uwalniać swoje cechy smakowe i aromatyczne.  W przypadku napełnienia szynkowara od razu należy dokładnie warstwami ubijać żeby zagęścić strukturę mięsa.

Mielenie, przyprawianie, napełnianie szynkowara.

Gdy minie wskazany czas wszystko trzeba wstawić do gorącej wody w której temperatura oscyluje w zakresie 80-85 stopni Celsjusza. Należy utrzymywać w tej temperaturze przez minimum dwie godziny. Precyzyjnie określimy to wbijając termometr jeden z szynkowarów. Obróbka termiczną należy prowadzić do czasu uzyskania wewnątrz 70 stopni Celsjusza.

Po wyjęciu szynka oraz gorącej wody odlewam tylko zgromadzone pod pokrywą nie otwieram go i nie wyjmuję sprężyny. Wstawiam do komory zlewozmywaka z zimną wodą na 30 minut a następnie przenoszę do lodówki.

Obróbka termiczna i studzenie.

Wyrób gotowy.

Coś muszę bardzo wyraźnie zaznaczyć. Generalnie nie jestem zwolennikiem kminku ani też jakoś szczególnie nie przepadam za smakiem kuminu. Większe ilości jednej i drugiej przyprawy zwykle powodują to, że dany wyrób czy potrawę omijam. Naprawdę nie wiem dlaczego, ale wszelkie wcielenia mielonki czy kiełbasy szopskiej zawsze mi bardzo smakują. Być może po prostu trzeba tych przypraw dać odpowiednie dużo tak jak w tym przypadku. Sugeruję więc za pierwszym razem zebrać się na odwagę i zrobić to właśnie tak intensywnie przyprawione, a dopiero przy kolejnych wykonaniach ewentualnie wprowadzić korektę. Możecie być zaskoczeni tak jak ja za pierwszym razem. Pozytywnie zaskoczeni. W zasadzie do dzisiaj nie przestaje być zaskoczony dlaczego mi to tak smakuje, a smakuje bardzo. Zachęcam do spróbowania.

Mielonka szopska gotowa.

Przepis w wersji filmowej znajdzie się na YouTube.

 

Zostaw odpowiedź