Szynkowar po raz kolejny jest w użyciu. Pyszna mielonka z faszerowanym makaronem Cannelloni. Do farszu użyłem pasty wasabi, niedźwiedziego czosnku i curry. Efekt końcowy to atrakcyjna w wyglądzie i bardzo smaczna parzona wędlina domowa. Surowcem podstawowym jest drobiowe mięso więc produkt końcowy jest dietetyczny i lekki dla żołądka. Praktyka u Praktyka. Robię wyroby domowe z szynkowara – to jest bardzo proste i szczerze zachęcam do własnych działań w tym zakresie.
Składniki: (na 2 szynkowary 1,5 kg)
- Piersi z kurczaka lub indyka 2,1 kg
- Makaron cannelloni – 6 szt. Moje miały długość 10 cm i średnicę około 2,5 cm
- 30 g soli zwykłej (ale można dać peklującą, to będzie różowawy kolor.
- 1 łyżeczka mielonego pieprzu – 4 g
- 1 łyżeczka mielonego czosnku – 4 g
- 10 g pasty wasabi i łyżeczka czosnku niedźwiedziego – 1g – do jednego farszu … u mnie to nie dało wyraźnego smaku wasabi więc następnym razem tę ilość podwoję.
- 1 łyżeczka curry – 3,5 g – do drugiego farszu

Wykonanie:
Te mielonki, które dzisiaj opiszę niech będą inspiracją dla was do wielu różnych wyrobów zrobionych w podobny sposób. Wykonanie tego jest bardzo proste. Całość mięsa mielę przez sitko 4 mm. Dodaję do tego przyprawy bazowe czyli sól pieprz i czosnek i po wymieszaniu odważam 2 razy po około 150 g mięsa (ilość zależy od wielkości rurek i ich ilości). Każdą z odważonych porcji wkładam do miseczek z przyprawami czyli jedną do miseczki z curry, a drugą do miseczki z wasabi i czosnkiem niedźwiedzim. Po wymieszaniu to mięso będzie stanowiło farsz do rurek Cannelloni.

Kolejny krok to przełożenie mięsa do szynkowarów. Robię to w miarę równomiernie ubijając warstwami i zostawiam po mniej więcej pełnej łyżce do dołożenia na wierzch. Następnie czas napełnić rurki. Możecie na to znaleźć różne sposoby, ale bardzo prosto się je napełnia palcem.

Wypełnione rurki wciskam do mięsnej masy, która jest w szynkowarze. Staram się żeby nie dotarły do dna. Wpychanie rurki oczywiście podnosi poziom mięsa w naczyniu. Końcowo staram się żeby one były na jednym poziomie i równomiernie rozłożone. Wtedy to na wierzch dokładam tę pozostawioną łyżkę mięsa i ubijam. Tak samo czynię z drugim szynkowarem.

Makaron musisz zmięknąć i mieć szansę by przetworzyć się cieplnie. Do tego potrzebny jest czas, temperatura no i oczywiście woda. Na wszelki wypadek do każdego szynkowara dodaję jej dwie łyżki. Potem skręcam woreczek szynkowara – ale nie zawiązuje go na szczelnie, zakładam pokrywę ze sprężyną i zamykam szynkowar. Zostawiam tak w lodówce na kilka godzin żeby makaron już teraz wchłonął trochę wilgoci.
Obróbka termiczna
W związku z tym, że w szynkowarze jest makaron nie powinienem dopuszczać do tego by temperatura w szynkowarze była zbyt niska. Dlatego minimalną temperaturę wody przyjmuję jako 85 ale staram się raczej trzymać przez cały proces temperaturę 90°. Stąd stosuję też długi czas obróbki bo dwie godziny i 20 minut właśnie ze względu na makaron ale także dlatego że ten szynkowary właśnie z lodówki wyjęte zostały.
Piersi z kurczaka czy z indyka to i tak suche mięso więc obróbka w wyższej temperaturze niewiele w tym względzie zmieni. Gdy upłynie ten czas to wyciągam szynkowary z wody otwieram pokrywę i wyjmuję sprężynę po to, żeby bryła mięsa trochę się odprężyła i dzięki temu wchłonęła część otaczających ją soków.
Kolejny etap też studzenie w zimnej wodzie przez około 30 minut, a następnie w lodówce przez minimum 8 godzin. Następnego dnia wędlina jest gotowa.

Wygląda atrakcyjnie i przyciąga wzrok. Świetna wędlina kanapkowa ale także znakomicie nadaje się na biesiadny stół. Ściąga wzrok i skłania do sięgnięcia po nią. Następnie biesiadnik docenia smak i sięga po kolejny kawałek.


Jak wspomniałem wcześniej – możecie kombinować z kolorami i smakami. Spróbujcie sami wykonać podobną wędlinę. Szczerze zachęcam i życzę smacznego.
Wersja filmowa przepisu jest na YouTube









Zostaw odpowiedź