Kociołek Ogniskowy mięsno – warzywny

Kociołek ogniskowy i potrawy w nim wykonywane przez wielu są traktowane jako kultowe. Kociołkowa zupa, gulasz czy też pieczonka stanowią kulminacyjny punkt towarzyskiej biesiady.

Dziś przedstawiane danie należy do najprostszych. Można je podać jako danie mięsno – warzywne suche na talerzach lub w głębokich miskach razem z bardzo treściwym wywarem.

Czas wykonania (w zależności od składu i wielkości kociołka 1,5 do 2,5 godziny. Kociołek powinien stać w żarze ogniska lub na bardzo delikatnym ogniu. Ja ustawiłem go w żarze uzyskanym z brykietu węgla drzewnego. Zbyt intensywne grzanie możne prowadzić do przypalenia. Przyprawy to sól i pieprz do mięsa (opcjonalnie także lubczyk) oraz sól ziołowa delikatnie sypana na kolejne warstwy.

Kociołek ogniskowy (myśliwski) czy też węgierski w końcówce wykonania rozsiewa wspaniały aromat czym pobudza apetyt biesiadników.

Użyty kociołek ma pojemność 7 l i jest typowym kociołkiem do wstawiania w żar ogniska. Potrawa w nim zrobiona nasyci co najmniej 4 osoby ale musiały by być naprawdę głodne.Posiłek dla 6-8 osób jest bardziej prawdopodobny 🙂

Składniki:

  • 1 kg łopatki
  • 1 kg karkówki lub chudego boczku
  • 2 kg ziemniaków
  • 0,5 kg wędzonych żeberek
  • pieczarki 0,5 kg
  • 1 nieduża kalarepa
  • 2 -3 cebule
  • 2-3 marchewki
  • Kilka łyżek smalcu
  • Liście kapusty 10-12 szt
Łopatka, karkówka
Cebula, pieczarki, kalarepa
Marchewka, ziemniaki, żeberka wędzone

Przyprawy:

Solą, pieprzem i lubczykiem doprawiam mięso do smaku, a poszczególne warstwy delikatnie posypuję solą ziołową.

Wykonanie:

Do rozgrzewającego się kociołka wrzucić kilka łyżek smalcu, a jak się roztopi i mocno nagrzeje na ten rozgrzany tłuszcz wykładam pokrojone w kostkę mięso. Na początku często mieszam, ale po kilku minutach przykrywam i pozostawiam na 15 minut by się mięso poddusiło i puściło soki.

Po tym czasie mięso wyjmuję łyżka cedzakową pozostawiając w kociołku mieszaninę tłuszczu i uwolnionych przez mięso soków. Wykładam dno kociołka liśćmi kapusty tworząc jakby naczynie do którego teraz wykładam mięso dbając by w każdym miejscu od ścianek kociołka oddzielały je liście kapusty. Teraz dopiero zaczynam dodawać przyprawy – sól w ilości płaskiej łyżeczki na kilogram mięsa oraz na całość mięsa 1-2 łyżeczki pieprzu. Opcjonalnie można wierzch mięsa posypać świeżym lub suszonym lubczykiem.

Na mięso wykładam pokrojoną w plastry cebulę, potem pieczarki pokrojone na pół, pokrojoną w plastry kalarepę i marchewkę, a na wierzch niewielkie kawałki ziemniaków. Poszczególne warstwy delikatnie posypuję solą ziołową, a najobficiej ziemniaki.

Na ziemniakach układam wędzone żeberka (opcjonalnie) by pogłębić smak i aromat potrawy.

Całość przykrywam liśćmi kapusty, a następnie zakładam i przykręcam pokrywę. W pokrywie jest otwór, który możemy wykorzystać do kontroli zawartości. Zakładając pokrywę staramy się ustawić otwór pokrywy w takiej pozycji by bezpośrednio pod nim znajdował się jeden z ziemniaków. Pod koniec wykonywania potrawy za pomocą szpikulca do szaszłyków będziemy tą drogą mogli sprawdzić twardość wierzchniej warstwy ziemniaków. Stwierdziwszy, że patyczek wchodzi lekko w miękkie warzywo będziemy mogli uznać potrawę za gotową.

Ważne objawy w trakcie obróbki cieplnej:

  • Przez otwór w pokrywie i jej nieszczelności powinna lekko uchodzić para. Zbyt duża intensywność pary będzie świadczyła o za mocnym grzaniu kociołka i o potencjalnej możliwości przypalenia.
  • Intensywny i smakowity aromat w którym będzie przym wiódł zapach kapusty (przypomina gołąbki) to sygnał , że już niedaleko do końca.
  • Potrawę da się gotową przetrzymać w kociołku, ale trzeba znacząco obniżyć siłę grzania poprzez rozgrzebanie paleniska lub uniesienie kociołka do góry.

Potrawę można podać na płytkim talerzu albo w głębokiej misce i podlać intensywnym w smaku wywarem.

Smacznego.

Przepis w wersji filmowej jest na YT https://youtu.be/EzclRoD-les

Dodaj komentarz